Relacje

Seks w ciąży 

Odkąd wiemy już, że jesteśmy w ciąży, seks zmienia swoje dotychczasowe przeznaczenie. Wcześniej miał on służyć do prokreacji bądź też zabawy- pozwoliliśmy sobie na różne eksperymenty, dawaliśmy często pozbawiony kontroli upust dla swoich fantazji. A teraz?

Teraz może zmienić on swój charakter na celebracje aktu stworzenia, na pogłębianie więzi między partnerami, większe znaczenie mają tu emocje, wzajemna troska i czułość niż skupianie się wyłącznie na doznaniach cielesnych.

Możemy czuć, że życie, które budzi się w kobiecym łonie, jest esencją naszej miłości, potwierdzeniem tego, że my sami jesteśmy zdolni, aby powstał z nas nowy człowiek- a co za tym idzie, że możemy ufać swojemu ciału.

Spada z nas też ciężar, że możemy w te ciążę zajść, bo skoro już w niej jesteśmy to, to nam nie grozi. 😉 A ważne jest to w przypadku gdy długo się o nią staraliśmy, jak i nawet gdy była dla nas zaskoczeniem, jednak szybko przeszliśmy z nią do porządku dziennego. To może wyzwolić w nas prawdziwe pożądanie już bez lęku o „wpadkę” bądź o kolejną nieudaną próbę poczęcia.

W naszej głowie może pojawić się myśl, że chociaż fizycznie we dwoje to tak jakby w łóżku jesteśmy we troje.

Seks już nie dotyczy dwóch, ale trzech osób.

Zaczynamy się zastanawiać czy podczas stosunku:

1. Dziecko jest bezpieczne.

2. Nie zrobimy mu krzywdy.

3. Ma świadomość tego, co się właśnie dzieje.

4. Jest tego naocznym świadkiem.

5. Odczuwa i właściwie co czuję, jeżeli już cokolwiek.

6. Ocenia nas.

7. Podgląda.

8. Myśli o nas w określony sposób.

9. Podoba mu się to.

10. Podsłuchuje.

11. Towarzyszą mu jakieś emocje/ jakie?

Często te myśli mieszają się w naszej głowie i z jednej strony seks wprowadza naszą relację na inny wymiar, pogłębiając więź w związku, a z drugiej strony czujemy się skrępowani obecnością „intruza” i trudno tu mówić o prywatności we dwoje.

Możemy też przypominać sobie momenty, w których np. widzieliśmy czy słyszeliśmy naszych rodziców podczas stosunku seksualnego. Nie zawsze odbywa się to na poziomie świadomym, jednak często może przekładać się na obecne myślenie na temat „seksu przy dzieciach”.

Jest to dość dziwne uczucie, trudno nam się często odnaleźć w nowej sytuacji właśnie dlatego, że jest nowa, a jakoś wcześniej nie myśleliśmy, że seks podczas ciąży może wywoływać tak skrajne uczucia. Jak i z nikim nie podejmowaliśmy tego tematu, więc skąd mamy wiedzieć, co może nas czekać? Uczymy się jak postępować w trakcie przeżywanego doświadczenia bez możliwości wcześniejszego przygotowania się, chociażby poprzez słuchanie opowieści innych.

Myślę, że wiedza i pewnego rodzaju świadomość wielości scenariuszy, jakie mogą, ale nie muszą Nas spotkać może przyczynić się do łatwiejszej adaptacji, do zupełnie nowej dla nas sytuacji.

Ile par tyle historii…

Można myśleć np.:

1. Seks to normalna czynność więc co to właściwie za różnica czy uprawiam go w ciąży, czy też nie.

2. Seksu nie powinno uprawiać się podczas ciąży- to czas dla dziecka, na nim powinno się skupiać uwagę.

3. Seks może być niebezpieczny i zagrażać dziecku.

4. Seks wzmocni nasz związek.

5. Seks w końcu daje mi pełną satysfakcję, czuję, że jesteśmy sobie pisani.

To tylko kilka przykładów tego, co może dziać się w naszej głowie. Wiele zależy od tego, jaki ogólnie mamy stosunek do seksu, czy potrafimy o nim swobodnie rozmawiać, czy jest to raczej czynność zarezerwowana dla pary i temat tabu. Warunkują to zazwyczaj wzorce wyniesione z rodzinnego domu, jak i własne doświadczenia.

Nagle z pary uprawiającej seks stajemy się RODZICAMI uprawiającymi seks.

I teraz wszystko zależy od tego, jakie nadamy znaczenie temu faktowi.

Czy to normalne? – TAK!

Wszystkie myśli, jakie pojawiają się w na ten temat, są normalne. To naturalne, że gdy zmienia się nasza sytuacja życiowa, to może zmienić się również podejście do niektórych kwestii.

Teraz możemy się czuć odpowiedzialni- uświadomić sobie, że nie jesteśmy już we dwoje a we troje i wypada się więc ustosunkować do nowego jakby nie patrzeć członka rodziny.

A że seks jest sytuacją intymną dotyczącą zazwyczaj dwóch osób, a tu pojawia się ktoś trzeci, a my mamy świadomość, że nie możemy go wyprosić ani kazać nie słuchać albo nie podglądać. I to jest coś, co może generować naprawdę różne emocje- gdy nagle sytuacja zwyczajna staje się nadzwyczajna, zachowania dobrze nam znane i często lubiane stają się dziwne i krępujące.

Myślę, że warto, jest porozmawiać o swoich obawach, przemyśleniach i po prostu ustalić jak zbliżenia mogą wyglądać, uwzględniając Wasze potrzeby i oczekiwania.

Ciąża może powodować wiele konfliktów i nieporozumień w tej kwestii, co może prowadzić do unikania stosunków, a co za tym idzie do narastania wzajemnej frustracji.

Oto kilka przykładów:

1. Kobieta ma zmniejszone potrzeby seksualne ze względu na złe samopoczucie (wzmożona senność, wymioty, mdłości, uczucie ciężkości).

2. Mężczyzna boi się, że zrobi dziecku krzywdę- strach miesza się z poczuciem odpowiedzialności (może pojawić się obawa, że podczas stosunku będę uderzał dziecko penisem w głowę).

3. Kobieta czuje się nieatrakcyjna.

4. Mężczyzna czuję się odrzucony przez kobietę.

5. Oboje boją się, że seks może przyczynić się do poronienia bądź porodu przedwczesnego.

6. Kobieta ma zwiększone potrzeby seksualne- na taki stan mogą mieć wpływ np. hormony.

7. Mężczyzna czuję, że dziecko zajęło jego miejsce (tak nawet może to sobie wizualizować) i traktować je jako rywala. UWAGA – w ekstremalnych sytuacjach może prowadzić to nawet do agresji fizycznej bądź psychicznej wobec kobiety.

8. Poczucie bycia we troje, gdzie kobieta nosi w sobie cząstkę swojego partnera, natomiast on dalej jest odrębny fizycznie.

9. Zmieniający się wygląd kobiety- tu czasem zwiększa on potrzeby seksualne mężczyzny, gdy jego partnerka nabiera krągłości.

10. Wybór odpowiedniej, wygodnej pozycji- czasem należy z jakiejś zrezygnować albo zmodyfikować swoją preferowaną.

11. Zwiększenie różnic między partnerami- kobieta może zagłębiać się w swoim wewnętrznym świecie oraz odmiennym odbieraniu rzeczywistości ze względu na zmiany, jakie się w niej dokonują, natomiast mężczyzna pozostaje ciągle taki sam.

12. Wyraźniejsze przeżywanie swojej seksualności ze względu na oddziaływanie hormonów co zmienia podatność kobiety na stymulację erotyczną.

13. Brak odczuwania pożądania.

14. Inicjowanie częstszych kontaktów seksualnych przez mężczyznę jako wyraz miłości.

15. Trudności z erekcją bądź tymczasowa impotencja- tu już działa czynnik psychologiczny dotyczący strachu przed skrzywdzeniem dziecka bądź bycia przez nie obserwowanym.

Te wszystkie sytuacje mogą prowadzić do konfliktów- szczególnie, wtedy gdy nie rozmawiamy o swoich potrzebach i oczekiwaniach, a monolog toczymy jedynie w swoich głowach.

Wyobraźmy sobie, że przyczyną unikania stosunku jest punkt numer 1, natomiast partner może myśleć, że chodzi o punkt 4.

Widzisz ten rozdźwięk?

Albo Kobieta myśli o punkcie 3 a Mężczyzna o punkcie 2.

Rozumiesz, co mam na myśli?

Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby kontynuować swoje życie seksualne.

Czasem są jednak przesłanki medyczne, w przypadku których nie zaleca się stosunków zazwyczaj w sytuacji, kiedy ciąża jest zagrożona poronieniem bądź porodem przedwczesnym ze względu na np. niewydolność szyjki macicy.

Warto więc zapytać swojego ginekologa czy nie widzi przeciwwskazań- często oni sami poruszają ten temat podczas wizyty kontrolnej.

O tym, jak WAŻNY jest wybór ginekologa, pisałam w artykule Dwie kreski.

Tymczasem myślę, że warto przyjrzeć się temu, jak zmienił się nasz stosunek do seksu, kiedy zaszłyśmy w ciąże i poszukać odpowiedzi na następujące pytania:

Z czego to wynika?

Dlaczego teraz tak do tego podchodzę?

Co jest dla mnie trudne?

Jaka jest różnica oprócz tego, że wcześniej nie byłam w ciąży, a teraz w niej jestem?

Co to dla mnie/ dla nas oznacza?

Co czuję w tej sytuacji?

Co mogę zrobić?

 Zachęcam do refleksji – Solo bądź w Duecie, a może Trio ? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.