Ciąża

Dwie kreski

Reakcja na „dwie kreski” może być różna i wprawić w zachwyt obojga partnerów, jednego bądź żadnego z nich. Dajcie sobie czas- często reagujemy impulsywnie nie do końca zdając sobie jeszcze sprawę co to właściwie dla mnie/ dla nas oznacza?

Poczęcie jest zazwyczaj niespodzianką dla kobiet, które nie zdążyły jeszcze pomyśleć o ciąży, dla tych którym przeszło to jedynie przez myśl, dla tych które nie zdążyły odpocząć po poprzednim porodzie ale też i dla tych, które się długo starały.

Co znaczy długo?

To sprawa indywidualna osadzona w pewnym kontekście i doświadczeniach- dla jednej będzie to miesiąc starań a dla innej miesiące czy lata.

Gdy myślimy o pozytywnym wyniku testu- wydaje się nam, że gdy go ujrzymy to przepełniać nas będą same entuzjastyczne emocje- szczególnie gdy planowałyśmy tę ciąże. Jednak może zdarzyć się tak, że nastąpi pełna blokada emocjonalna a kobieta zapadnie w można by rzec sen zimowy- w którym będzie czuła się bezpiecznie a jakiekolwiek emocje będą poza jej zasięgiem. Możemy zastygnąć niemalże bez ruchu, zapomnieć, że trzeba oddychać oraz to, że widziałyśmy w filmie jak dziewczyny skaczą pod sufit z radości- trudno jest przewidzieć jaka będzie nasza reakcja. Wyobrażenia a rzeczywistość nie zawsze idą w parze. Nasza reakcja może zaskoczyć nawet nas same. Możemy też nie poczuć niczego specjalnego albo wręcz mogą oblać nas zimne poty a w naszej głowie rozpocząć się gonitwa myśli- mogą one zmieniać swoje kierunki- myśl o tym, że „będę mamą” może uszczęśliwiać ale też i napawać lękiem niemalże jednocześnie. Możemy zacząć się zastanawiać czy ta decyzja była właściwa, czy sobie poradzę i poczuć nawet, że klamka zapadła i nie ma odwrotu. Tak- nawet jeżeli chciałyśmy, planowałyśmy, starałyśmy się to i tak możemy się tak czuć a nawet mogą pojawić się obawy o stratę ciąży- szczególnie wtedy kiedy mamy już za sobą poronienie, bądź też długo nie udawało nam się zajść w ciąże.  

Czasem jest to taki szok, że trudno kobiecie uwierzyć w to, co widzi na teście i robi ich kilka aby uzyskać większą pewność co do prawidłowości wyniku. Zdarza się tak, że kreska jest dość blada a ona wpatrując się w test zastanawia:

Jest czy nie ma- jak patrzę pod tym kątem to jest a w tym świetle jakby nie było. Taka cienka, lekko różowa jakby blada. Może źle zrobiłam test- no ale mam instrukcje no i robię krok po kroku- nie, nie, nie, nie ma mowy o błędzie.

 I jak tu się cieszyć?- kiedy miała być pewność a jest jeszcze większa niepewność? I znowu ten natłok myśli:

Zrobić jeszcze jeden? Teraz od razu, czy odczekać? Ale do jutra czy do następnego siku? No chyba nie wytrzymam do jutra- no ale jak znowu wyjdzie tak samo no to nic mi to nie da. Może jednak poczekam parę dni. Parę dni? To jakaś katorga- no to może jutro rano, no bo z porannego moczu najlepiej robić- tak mówili. Ale w sumie poranny mocz to o której godzinie jak ja w nocy chodzę 5 razy do toalety to już tak o 6:00 czy o 8:00 lepiej, no chyba, że jak wstanę na śniadanie ale wstaje o 10:00- to to już może nie rano?

I tak się kłębią te myśli i kłębią…. A odpowiedzi jakby brak a każde wyjście wydaję się nie pewne.

Wydawało by się o co chodzi?- no przecież druga kreska jest, no ale może zbyt jasna albo zbyt cienka. A w instrukcji nie ma informacji o tym jak powinna wyglądać- no ale my się spodziewamy takiej grubej, tłustej o intensywnym kolorze kreski a tutaj taka kreseczka, kreseczuńka, kreseńka.

Spokojnie- ważne, że jest 😉 Zdarza się tak, że gdy robimy test, hormonu jest jeszcze dość mało, bo to wczesna ciąża i stąd taki „skromny” jej wygląd- ale za jakiś czas nabierze wyrazistości- odczekaj jakieś dwa dni albo tydzień i zrób kolejny test- jeżeli potrzebujesz 😉

Ps. Możesz też zrobić wynik Beta HCG. Jest to wynik z krwi- możesz podjechać do laboratorium gdzie pobiorą Ci krew i zobaczysz jaki będzie wynik, następnie już po 48h możesz zrobić kolejny i sprawdzić czy wzrasta w stosunku do tego pierwszego. Jeżeli wzrost jest znaczący to z pewnością jesteś w ciąży.

Ile kobiet tyle historii…

Zdarza się też tak, że np. niedojrzała nastolatka, która ciągle udawała, że jest w ciąży „żeby w końcu mieć coś swojego”- gdy naprawdę zobaczy pozytywny wynik jej entuzjazm z „posiadania” może w jednej chwili przekształcić się w rozpacz.

A czasem kobieta, która nie chce mieć dzieci albo odkłada decyzje o poczęciu gdy zobaczy owe DWIE kreski– może poczuć nagły przypływ pozytywnych emocji, uśmiechnąć się sama do siebie bądź też podziękować Bogu czy losowi, że zdecydował za nią. To już zależy od tego w co wierzymy, jak i od tego czy poczucie kontroli przypisujemy sobie czy też to co nas spotyka pochodzi z zewnątrz i należy to przyjąć.

Te wszystkie reakcje są NORMALNE i mogą Ci się przytrafić a możesz poczuć się jeszcze inaczej- ile Kobiet tyle historii… ja wiem, że w głowach mamy dwa scenariusze odpowiednie na tego typu okazje:

  1. Skakać pod sufit, krzyczeć z radości, natychmiast obwieszczać to światu- szczególnie w sytuacji planowanej ciąży
  2. Rozpaczać, płakać, krzyczeć z poczucia strachu jak i niesprawiedliwości- w przypadku nieplanowanej ciąży

Jednak realia są całkiem inne a scenariuszy jest tyle co kobiet.

Pamiętaj:

masz prawo czuć to co właśnie czujesz

pozwól aby emocje swobodnie wychodziły z Ciebie

nie ma złych ani dobrych emocji

wszystko co czujesz jest ważne i potrzebne

nie ma idealnego scenariusza ani prawidłowej bądź nieprawidłowej reakcji

nic nie musisz tylko MOŻESZ

postaraj się zaakceptować to co się teraz w Tobie pojawia- myśli, uczucia

pozwól ciału swobodnie zareagować: chcesz to skacz, chcesz to krzycz, chcesz to usiądź i spokojnie nabierz powietrza, płacz jeżeli tego potrzebujesz albo się śmiej w głos czy cokolwiek innego co przyjdzie Ci właśnie do głowy- jednak wszystko w granicach bezpieczeństwa. 😉

Twoja reakcja, to co czujesz jest NORMALNE – Jeżeli to co się pojawiło, emocje, myśli, zachowania nie pogarszają znacząco Twojego funkcjonowania, nie idą w kierunku destrukcyjnym, nie obniżają znacząco Twojego nastroju to możesz w tym zostać i dać temu upust- takiemu jakie to jest- bez oceniania i wkładania do szuflady wypada czy nie wypada. Jednak jeżeli czujesz, że sobie nie radzisz, że wszystko wymyka Ci się spod kontroli, jest coraz gorzej i to na pewno nie efekt „szoku”- takiej pierwszej reakcji po zobaczeniu tych dwóch kresek to możesz skonsultować się z psychologiem bądź psychiatrą- warto zadbać o siebie już na początku.

A Ty jeżeli jesteś osobą bliską i zauważyłeś, że coś się dzieje, że coś Cię niepokoi w zachowaniu kobiety spodziewającej się dziecka okaż jej wsparcie tzn. pozwól aby opowiedziała Ci o swoich emocjach, myślach, obawach. Nie musisz komentować, pocieszać, dawać rad- często wystarczy posłuchać a ona już poczuje się lepiej. Pojawienie się obaw na widok drugiej kreski to bardzo naturalna reakcja- strach przed nieznanym- jednak bądź uważny i reaguj- niezbyt gwałtownie ale z troską.

Niedawno w artykule Kobieta+Mężczyzna=Dziecko? pisałam o TOKOFOBII to choroba wymagająca leczenia- miej to na uwadze.

Pomimo tego jaka będzie reakcja i czy dwóch kresek będziesz oczekiwać sama czy też z partnerem/ przyjaciółką to następnie należy udać się do ginekologa.

Załóżmy, że test ciążowy robiłaś w dniu spodziewanej miesiączki i dał pozytywny wynik- najlepiej będzie jak do lekarza udasz się po minimum dwóch tygodniach a nawet jeżeli będą to cztery tygodnie po terminie spodziewanej miesiączki to też będzie ok. Może zdarzyć się tak, że jeżeli do ginekologa pójdziesz zbyt wcześnie to nie będzie jeszcze widać ciąży na usg co może przysporzyć niepotrzebnego stresu. Tak więc po wykonanym teście – zadzwoń do swojego ginekologa i umów się na wizytę- załóżmy za 3 tygodnie (jeżeli się na coś leczysz to powiedz mu o tym od razu bo być może już zleci Ci zrobienie jakiś badań).

W tym czasie jeżeli ciąża była nieplanowana i nie brałaś jeszcze kwasu foliowego to leć do apteki albo poproś kogoś aby Ci go dostarczył i zażywaj codziennie- jest to bardzo ważne w początkowym etapie ciąży.

Możesz też zrobić sobie wynik TSH– jest to hormon który działa na tarczyce- normy dla kobiet w ciąży są zależne od trymestru w którym jesteś i wynik prawidłowy dla kobiety która nie jest w ciąży może być wynikiem zbyt wysokim dla kobiety spodziewającej się dziecka (I trymestr – 2,5 mIU/l, niektórzy mówią, że nie więcej niż 2 a bezpiecznie ok. 1,5 albo mniej). Warto to skontrolować już na początku ciąży a w razie podwyższonego wyniku pójść do endokrynologa.

Udaj się także do stomatologa– warto jest sprawdzić stan uzębienia, kondycje dziąseł- szczególnie kiedy ciąża była nieplanowana a Ty nie byłaś już jakiś czas u dentysty.

Wracając do ginekologa w zależności od tego czy to będzie Twoja pierwsza wizyta, czy masz już jakiegoś do którego chodzisz (jednak niechętnie)- może jest to dobry czas aby wybrać innego?

Teraz przez 9 miesięcy będziesz musiała regularnie się z nim spotykać, będzie Cię badał:

–  przy pomocy wziernika– jest to zazwyczaj plastikowe narzędzie które wprowadza do pochwy aby zbadać szyjkę macicy bądź pobrać specjalną szczoteczką materiał do badania cytologicznego, na którego wynik czeka się ok. 2 tygodni- można po tym delikatnie plamić, samo pobranie nie boli jednak jest to pewien dyskomfort

palpacyjnie– jedną rękę wsuwa do pochwy a druga uciska podbrzusze- sprawdza w ten sposób stan jajników i macicy

za pomocą usg transwaginalnego inaczej dopochwowego– wprowadza podłużną głowice (na którą założona jest prezerwatywa i żel) o średnicy ok. 2 cm do pochwy a na ekranie monitora pojawia się obraz, na którym możemy zobaczyć stan macicy i np. wczesną ciąże (tak wygląda badanie, które ją potwierdzi i zazwyczaj przeprowadza się je tylko w pierwszym trymestrze ciąży bądź po skończonym połogu) Badanie nie jest bolesne.

poprzez usg– badanie głowicą przez powłoki brzuszne na które nałożony jest żel- obraz pojawia się na monitorze, zazwyczaj wykonuje się je już od II trymestru do końca ciąży.

– oraz zlecał różnego rodzaju badania z krwi i moczu

Pomyśl, czy chciałabyś przechodzić przez to wszystko ze swoim obecnym ginekologiem?

Jeżeli działa na Ciebie jak płachta na byka albo jesteś tak skrępowana a wręcz upokorzona podczas badania, że długo dochodzisz do siebie bądź też na samą myśl o wizycie się wzdrygasz- to może czas na zmianę, na wybór kogoś innego.

Możesz podpytać koleżanek, poczytać opinie w internecie i wybrać – naprawdę nie musisz się męczyć i chodzić do tego do którego jesteś zapisana. Rozumiem, że miasto daje więcej możliwości niż wieś i albo możesz nie mieć wyboru ze względu na miejsce zamieszkania albo obawiać się co ludzie powiedzą, że zmieniłaś ginekologa albo co on na to. Zastanów się jakie masz możliwości- może warto poszukać w miejscowości obok i dojeżdżać trochę dalej ale czuć się komfortowo? Nie znam Twojej sytuacji aczkolwiek czasem rozwiązanie jest bliżej niż myślisz- spróbuj go poszukać 😉

Czuję, że ciąża jest tak ważnym i tak wymagającym czasem, że naprawdę nie warto stawiać na pierwszym miejscu tego co kto powie a sam lekarz może nawet nie zauważyć, że zrezygnowałaś z jego usług.

Możesz wybrać, Możesz zmienić lekarza- to Twoje ciało a ciąża i tak będzie przysparzała zmartwień – nie dokładaj ich sobie więcej.

To nic, że Twój lekarz ma wysokie kwalifikacje i kilka tytułów przed nazwiskiem ale jeżeli czujesz się źle podczas kontaktu z nim to poszukaj innego.

Nie prawdą jest też to że, nie ma znaczenia jaki lekarz prowadzi Twoją ciąże albo że każdy jest taki sam.

Różnica jest ogromna- Twój komfort psychiczny jest najważniejszy! Czeka Cię mnóstwo badań, dużo stresu- bo każda wizyta jest stresująca- przed pierwszą zastanawiasz się czy to prawda, że jesteś w ciąży a przed każdą następną czy dziecko się dobrze rozwija a w sytuacji kiedy lekarz rzuca tylko jakimiś medycznymi nazwami bądź nie mówi nic- nie obniża to Twojego poziomu napięcia i lęku jaki jest naturalny przed badaniem.

Pozwól sobie na zmianę, na komfort, nie czuj się zobowiązana wobec lekarza.

Czy ma prawo nie pasować Ci jego charakter?

Czy masz prawo mieć swobodną komunikację z lekarzem prowadzącym?

Czy powinnaś czuć się zaopiekowania i bezpieczna w gabinecie?

Czy masz prawo zadawać pytania i uzyskiwać zrozumiałe i satysfakcjonujące odpowiedzi?

Czy masz prawo zapytać o wszystko co Cię niepokoi?

Czy możesz czuć się komfortowo podczas badania?

Jeżeli odpowiedzi na te pytania brzmią TAK a to co się dzieje podczas wizyty u twojego lekarza jest zupełną odwrotnością to naprawdę MOŻESZ to zmienić.

Istnieją lekarze- ginekolodzy pełni ciepła, którzy uprzedzają co będą robić i jak będzie wyglądało badanie, jasno tłumaczą wyniki czy to podczas usg czy nawet gdy przyjdziesz do nich z morfologią to mówią prostym językiem i upewniają się jeszcze czy dobrze ich zrozumiałaś i wręcz nalegają na to abyś zadawała pytania a oni z anielską cierpliwością Ci na nie odpowiadają- chociażbyś miała ich tysiąc 😉 Mało tego- są też tacy którzy dzielą się swoim numerem telefonu i możesz do nich zadzwonić o każdej porze i skonsultować to co Cię zaniepokoiło- a uwierz mi jest to na tyle nowa i niecodzienna sytuacja, że często będziesz zastanawiała się czy wszystko jest ok i będziesz chciała usłyszeć chociażby: to się zdarza, to normalne  albo np. proszę spróbować się położyć, wziąć no-spe, odpocząć a jeżeli dalej będzie się Pani niepokoić to proszę dzwonić i powiem co dalej. I często to pomaga i nie trzeba jechać na izbę przyjęć i narażać się na stres, który często jeszcze pogarsza sytuacje.

Zawalcz o sobie i o dziecko.

Pomyśl co można zrobić, żeby ten nadzwyczajny stan jakim jest ciąża- przebyć jak najlepiej, jak najspokojniej i poukładać sobie to co poukładać można a wybór lekarza należy do Ciebie- nie zniechęcaj się zbyt łatwo jak trafisz na kogoś nieprzyjemnego- masz prawo nie korzystać więcej z usług takiej osoby.

Lekarz to też człowiek- ze swoją historią, ze swoimi problemami, o cechach charakteru, które nie zawsze muszą nam odpowiadać. A co najgorsze oni nawet często nie mają wiedzy jak ważny jest kontakt z pacjentką, jak ważna jest nawet krótka ale zrozumiała odpowiedź, nawet o tym nie myślą, że to co dla nich jest oczywiste dla Ciebie może takie nie być. Ale to nie znaczy, że Ty masz się przez to czuć źle. Tak po prostu jest- teraz świadomość lekarzy wzrasta, szkolą się, chcą mieć lepszy kontakt z pacjentką to się na szczęście zmienia jednak nie wszędzie.

Szukaj a znajdziesz 😉 jeśli chcesz, jeśli możesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.