Człowiek

Poronienie z medycznego punktu widzenia

Mówiąc językiem medycyny jest to „obumarcie bądź wydalenie jaja płodowego z macicy do 22 tygodnia ciąży”.

Przyczyny poronień:

1. Aberracje chromosomowe u zarodka/ płodu ok. 60-80%

2. Wady genetyczne u rodziców- nieprawidłowy kariotyp ok. 3-6 %

3. Puste jajo płodowe

4. Dysfunkcje macicy

5. Zaburzenia hormonalne

6. Infekcje

7. Silny stres

8. Stosowanie używek

9. Toksyny

10. Pole elektromagnetyczne

11. Powikłania po aborcji

12. Wiek kobiety

13. Niedobory składników odżywczych czy kwasu foliowego

14. Trombofilia

15. Choroby autoimmunologiczne

16. Choroby zakaźne

17. Choroby przewlekłe- niektóre

18. Określone leki

Rodzaje poronień:

  • Samoistne– występuje do 22 tygodnia ciąży i jest naturalnym jej zakończeniem.

a) Zupełne– kiedy organizm samodzielnie wydala jajo płodowe- zazwyczaj jest to czas do 12 tygodnia ciąży.

b) Niezupełne– kiedy zaczyna się poronienie samoistne jednak potrzebna jest ingerencja lekarska.

  • Zatrzymane– kiedy jajo płodowe jest martwe i pozostaje w macicy. Kobieta dowiaduje się o tym podczas badania USG, gdy okazuje się, że serduszko już nie biję.
  • Septyczne– występuję wraz z zakażeniem organizmu matki.
  • Nawykowe– kolejne poronienia po poprzednich minimum 3 samoistnych.
  • Trąbkowe– pojawia się wtedy gdy zarodek rozwija się poza macicą w tak zwanej bańce.
  • Zagrażające– objawiające się silnym bólem w dole brzucha, skurczami macicy oraz krwawieniem z dróg rodnych. Nie oznacza to jeszcze utraty ciąży, jednak ryzyko w tym wypadku jest już wysokie.

Objawy towarzyszące poronieniu:

1. Krwawienie bądź plamienie z dróg rodnych

2. Skurcze macicy

3. Ból w podbrzuszu

4. Wysoka gorączka

5. Nagły spadek wagi

6. Stan zapalny w obrębie jajników

7. Utrata dolegliwości ciążowych

8. Wodnista wydzielina lub duże ilość śluzu (zabarwionego bądź nie) z pochwy

9. Brak akcji serca u płodu

10. Odejście wód płodowych

11. Obecność skrzepów bądź tkanek we krwi pojawiającej się z dróg rodnych

12. Nudności/wymioty bądź biegunka

13. Dreszcze, uczucie zimna bądź uderzenie gorąca

14. Utrata przytomności

15. Uczucie parcia na pęcherz tzn. wrażenie, że bardzo Ci się chce siku

Możesz mieć, któryś z wyżej wymienionych objawów albo też wręcz przeciwnie czuć się tak jak zawsze a dopiero na Usg może okazać się, że akcja serca płodu ustała. Bądź też jeżeli idziesz na USG, które ma potwierdzić ciąże, kiedy to na teście pojawiły się już dwie kreski oraz objawy ciążowe a podczas badania może okazać się, że ze względu na nieprawidłowy podział komórek jajo płodowe jest puste i jest to ciąża bezzarodkowa.

Pamiętaj, gdy coś Cię niepokoi skontaktuj się ze swoim lekarzem, prowadzącym ciążę, opisz objawy i zastosuj jego zalecenia. Czasem wystarczy się położyć, wziąć no-spę i odpocząć. Nie zawsze trzeba pędzić do gabinetu bądź na izbę przyjęć i narażać się na dodatkowy stres, który jak wiadomo nie pomoże w sytuacji w której się znaleźliście.

To już kolejny przykład tego jak ważny podczas ciąży, jest kontakt z ginekologiem (pisałam na ten temat w artykule Dwie Kreski). Także jeżeli tylko masz taką możliwość to pomyśl o tym planując ciąże, bądź udając się na pierwszą wizytę w ciąży.

Ps. Pisząc to zdaję sobie sprawę, że Ile kobiet tyle historii (często możecie spotkać to stwierdzenie w moich artykułach). Chcę podkreślić, że nie zawsze jest taka możliwość, być może nie mogłaś dokonać wyboru a musiałaś być pod opieką akurat tego ginekologa z którym bezpośredni kontakt był utrudniony. Pamiętaj!– na tamten czas zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić najlepiej.

Bardziej mam w tym momencie na myśli osoby, które mogą zdecydować ale po prostu wcześniej nie myślały o tym w ten sposób.

Możliwości:

W przypadku gdy podczas USG okaże się, że zarodek obumarł albo jajo płodowe jest puste możesz:

  1. Czekać na poronienie samoistne w domu a następnie zgłosić się do swojego lekarza aby sprawdził czy wszystko dobrze się oczyściło.
  2. Czekać na poronienie w domu ale po zażyciu leków od ginekologa, następnie pojechać do niego na wizytę aby sprawdził czy wszystko jest w porządku.
  3. Położyć się do szpitala i tam zastosują indukcje farmakologiczną poronienia- zazwyczaj przy pomocy tabletek, które umieszcza się w pochwie a te wywołują skurcze i zaczyna się poronienie (krwawienie, skurcze, silny ból podbrzusza, mogą pojawić się wymioty, nudności, biegunka, omdlenia). Następnie poprzez badanie ginekologiczne czy usg lekarz oceni czy tkanki zostały wydalone i nie potrzebne jest łyżeczkowanie (zdarza się tak, że czasem organizm samodzielnie nie oczyści się do końca i trzeba będzie wykonać jeszcze zabieg).
  4. Zgłosić się do szpitala w wyznaczonym terminie na zabieg łyżeczkowania (oczyszczenie macicy wykonywane w znieczuleniu ogólnym, jest bezbolesne i trwa ok 15 minut po czym otrzymuje się antybiotyk aby uniknąć zakażenia).

W przypadku kiedy poronienie zaczyna się w domu:

Tutaj zazwyczaj mowa o poronieniu ciąży biochemicznej (wynik Beta- HCG potwierdza ciąże jednak nie zagnieździła się w macicy a co za tym idzie nie można jej potwierdzić podczas badania USG). Kobiety często nie wiedzą, że w niej są- po prostu nieznacznie spóźnia im się miesiączka po czym dostają silnego krwawienia i bóli przypominających te menstruacyjne. Tak kończy się ok. 40% ciąż, jednak trudno jest dokładnie oszacować, ponieważ kobiety nie zgłaszają tego faktu, krwawienie uznając za spóźnioną miesiączkę a nie poronienie.

Pomiędzy 6 a 12 tygodniem ciąży poronienie wiąże się z silnymi bólami i akcją skurczową macicy- tu już trudno byłoby nie zauważyć, że dzieje się coś niepokojącego.

Gdy zaczynamy krwawić czy plamić będąc w ciąży to staramy się jak najszybciej skonsultować z lekarzem prowadzącym bądź też pojechać na izbę przyjęć a wtedy już tam dostaniemy zalecenia co należy robić.

To lekarz decyduje jakie rozwiązanie będzie najlepsze w Waszym przypadku, czasem możliwy jest wybór, czasem można poczekać na poronienie w domu ale są sytuacje zagrażające w których należy niezwłocznie udać się na oddział aby poddać się tam albo indukcji farmakologicznej poronienia albo zabiegowi łyżeczkowania a w niektórych przypadkach obu tym procedurom.

Roniąc w szpitalu czy też w domu, jeżeli chciałabyś poznać płeć (kiedy jeszcze nie jest Ci znana i potwierdzona na USG) bądź przyczynę poronienia warto jest zebrać materiał do dalszej diagnostyki. Do sterylnego pojemniczka (zazwyczaj takiego na mocz) będziesz robić siku (najczęściej właśnie to uczucie parcia na pęcherz może być sygnałem mówiącym o tym, że za chwilę zostaną wydalone martwe tkanki)i jeżeli pojawią się tkanki to warto aby do tego pojemnika trafiły. Jeżeli jesteś w domu to tkanki pozostające w pojemniku zalej solą fizjologiczną i udaj się do szpitala aby oddać materiał poronny do badań. Natomiast gdy sytuacja ma miejsce na oddziale to zawołaj pielęgniarkę i zgłoś jej aby zebrany materiał przekazała do badań bądź też niech pokieruje Cię w odpowiednie miejsce, gdy ten materiał dostarczyć masz Ty (zazwyczaj w szpitalu wykonują od razu badanie histopatologiczne na tkankach jakie zostały wydalone z organizmu aby sprawdzić czy nie ma stanu zapalnego, który mógłby przyczynić się do poronienia). Jeżeli fizycznie będzie w Tobą wszystko w porządku dostaniesz wypis.

Co dalej?

Z medycznego punktu widzenia dwa poronienia to „norma” a już przy trzecim zlecane są badania w celu diagnostyki a co za tym idzie szukania przyczyny.

Jednak myślę, że z psychologicznego punktu widzenia (o którym będę pisać w kolejnych artykułach) warto badania przeprowadzić już po pierwszym poronieniu.

O jakich badaniach mowa?

  1. Genetycznych płodu– na podstawie materiału pozostałego po poronieniu.
  2. Genetycznych rodziców– za pomocą badania krwi określa się liczbę chromosomów w komórkach.
  3. Hormonalnych:
  • TSH, FT3, FT4, anty-TPO, anty-TG– odpowiedzialne za funkcjonowanie tarczycy,
  • prolaktyna– odpowiada za cykl miesiączkowy, może powodować trudności w zajściu w ciąże,
  • progesteron– pozwala zarodkowi zagnieździć się w macicy i bezpiecznie dotrwać tam po porodu,
  • estradiol– reguluje cykl miesiączkowy i ułatwia zagnieżdżenie się zarodka wpływając na endometrium,
  • lutropina LH– odpowiada m.in. za prawidłowe tworzenie się ciałka żółtego a te przyczynią się do wydzielania progesteronu,
  • FSH– ma swój udział podczas zamiany androgenów(hormony męskie, których duże stężenie u kobiety może powodować poronienie) na estrogeny.

3. USG– ocena macicy

4. Chorób Zakaźnych– np. różyczka, cytomegalia, toksoplazmoza, listerioza, HIV, kiła

5. Zaburzeń układu immunologicznego– nieprawidłowe działanie komórek NK które mogą atakować zarodek, zespół antyfosfolipidowy- gdzie przeciwciała atakują organizm. Badania w kierunku przeciwciał antykoagulantu tocznia i antykardiolipinowych, reumatoidalnego zapalenia stawów, Hashimoto czy tocznia rumieniowatego.

To są tylko przykłady badań jakie można wykonać w pierwszej kolejności chcąc poznać przyczynę poronienia.

Ps. Do badań genetycznych płodu potrzebny jest bloczek parafinowy (odpowiednio zabezpieczony fragment tkanek z poronienia), który najprawdopodobniej został przygotowany przy szpitalu w którym ono przebiegało. Należy udać się więc do zakładu patomorfologicznego (najlepiej po prostu zapytać na oddziale na który byłyśmy przyjęte gdzie możemy się udać aby ten bloczek uzyskać) i go wypożyczyć, składając przedtem stosowny wniosek.

Myślę, że lekarz może poszerzyć diagnostykę albo znając konkretny przypadek i posiadając wywiad na temat chorób występujących w rodzinie pokierować Was w konkretnym kierunku wskazując badania od których możecie zacząć.

Tu znowu pojawia się osoba lekarza i tego jak potoczą się Wasze dalsze losy po stracie dziecka. Czy okaże się on empatyczny i już po pierwszym poronieniu wspomni o badaniach czy też powie coś w stylu: „Nic się nie stało. Będziecie mieli następne.” i zbagatelizuję Waszą potrzebę odnalezienia przyczyny dzięki, której być może będziecie mogli zapobiec takiej sytuacji w przyszłości.

Mówiąc „być może” mam na myśli to, że nie zawsze jest możliwość ustalenia przyczyny albo nawet jeżeli się uda to nie musi oznaczać ona tego, że taki sam scenariusz spotka Was w przyszłości.

Tu po raz pierwszy zamiast jajo płodowe, zarodek, płód, tkanka i materiał po poronieniu użyłam słowa DZIECKO.

Już tłumaczę dlaczego.

W tym artykule chciałam się zająć tym jak widzi to medycyna i jakim słownictwem w związku z tym się posługuje- stosowałam więc język „techniczny”, „naukowy”.

Na koniec dzisiejszego wpisu chcę jednak aby wybrzmiało to, że zdaję sobie sprawę, że dla większości z Was to nie jest jajo płodowe, zarodek, płód, tkanka czy materiał genetyczny a WASZE DZIECKO a poronienie to ŚMIERĆ/UTRATA DZIECKA niezależnie w którym tygodniu ono odeszło.

Niestety obawiam się, że nikt w gabinecie lekarskim, na izbie przyjęć czy na oddziale w szpitalu nie oszczędzi Wam takiego słownictwa ;( .

O tym jaką rolę odgrywa otoczenie, czego mogą doświadczać rodzice, rodzeństwo jak to wpływa na rodzinę, związek oraz przyszłe ciąże będę pisać w kolejnych artykułach.

Tymczasem mam nadzieję, że nieco poszerzyłam ogląd tym, którzy nie mieli żadnej wiedzy na ten temat. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.