Ciąża

Burza hormonów

Hormony– są to substancje chemiczne produkowane przez gruczoły np. jajniki, tarczycę, przysadkę, trzustkę itp. a następnie przekazywane do krwiobiegu organizmu człowieka.

Jeżeli ich stężenie jest właściwe to nasze funkcjonowanie jest harmonijne i spójne. Mało tego one również oddziaływają na siebie nawzajem regulując pracę narządów jak i nasze reakcje emocjonalne.

Nie bez powodu mówi się o kobietach w ciąży, którym ciężko jest często zapanować nad swoimi reakcjami „O hormony szaleją”- UWAGA- to nie pomaga wyregulować się kobiecie a wręcz przeciwnie! Także czasem warto powstrzymać się od komentarzy, ale żeby to zrobić trzeba mieć wiedzę i świadomość. A niestety mało się o tym mówi wprost.

Czas to zmienić 😉

Ciąża jest dość specyficznym i wyjątkowym stanem dla organizmu, który teraz musi sobie poradzić nie z jednym ale z dwoma organizmami i to w jednym- brzmi dość zawile ale w sumie ma prawo tak brzmieć, bo to nie jest łatwe.

W zależności od etapu ciąży, przygotowania do porodu czy też po porodzie i podczas karmienia piersią ich działanie się zmienia. Czasem musimy tych hormonów dostarczyć z zewnątrz np. aby nie dopuścić do porodu przedwczesnego albo też wywołać poród- jednak tymi kwestiami zajmie się już lekarz prowadzący ciąże.

Układ hormonalny współdziała z układem serotoninowym a w związku z tym ich oddziaływanie na siebie ma wpływ na nasz nastrój, myśli, odczucia jak i zmiany psychiczne.

Możemy wyróżnić następujące hormony, które oddziałują na nasz organizm w ciąży:

  1. „kobiecości”Estrogen– przygotowuje macice do przyjęcia zarodka, odpowiada za wygląd zewnętrzny (sylwetkę, powiększające się piersi, lśniące włosy) jak i za stan psychiczny kobiety- budząc instynkty związane z przygotowaniami do przyjścia na świat maluszka. W ciąży jest jego duży wzrost natomiast po porodzie gwałtowny spadek co może prowadzić do depresji.
  2. „prorodzinny”Progesteron– pozwala zarodkowi zagnieździć się w macicy i bezpiecznie dotrwać tam do porodu. Wycisza skurcze działając rozluźniająco na mięśnie a gdy zbliża się czas porodu jego ilość spada i rozpoczyna się akcja porodowa. Oddziałuje na prolaktynę aby przygotować piersi do produkcji mleka. Jego spadek po porodzie może prowadzić do depresji poporodowej albo do huśtawek nastroju. Może przyczyniać się do powstawania zaparć, żylaków, obrzęków, wyprysków, ciemnienia brodawek sutkowych, krocza jak i pionowej kreski na brzuchu (linea negra) oraz tkliwości piersi.
  3. „macierzyństwa”Prolaktyna– odpowiada za budowanie relacji matki z niemowlęciem i łagodzi skutki zmęczenia pomagając dostosować się do nowej sytuacji. Dba o produkcje mleka i spada dopiero po zakończonym karmieniu piersią a na początku hamuję też owulacje – UWAGA – karmienie piersią nie jest środkiem antykoncepcyjnym. W teorii brzmi to dobrze i wydaje się, że jeżeli często przystawiamy dziecko do piersi to owulacji a co za tym idzie- ciąży nie będzie- jednak to tylko teoria a w praktyce kobiety zachodzą w ciąże nawet w pierwszym miesiącu po porodzie intensywnie karmiąc malucha.
  4. „szczęścia”Endorfiny– pomagają znieść ból, działają uspokajająco- jest ich najwięcej podczas porodu. Jednak mieszają się z adrenaliną co powoduje dużą zmienność nastrojów.
  5. „miłości”Oksytocyna–  odpowiada za skurcze macicy w trakcie orgazmu, porodu i połogu. Ogólnie ważna jest podczas budowania relacji społecznych opartych na emocjonalnej więzi np. matki z noworodkiem czy między rodzicami dziecka. Aktywuje tzw. Instynkt macierzyński sprzyjając zachowaniom opiekuńczym wobec dziecka a podczas karmienia może dostarczyć kobiecie przyjemnych doznań.

Warto wspomnieć też o takich, które wytwarzają się specjalnie z „okazji” ciąży 😉

  1. Gonadotropina kosmówkowa– pojawia się na początku ciąży ok. 7 dnia po zapłodnieniu i dzięki jej stężeniu możemy zobaczyć dość wcześnie już dwie kreski na teście ciążowym (w artykule Dwie kreski– wspominam nieco kiedy ten test najlepiej zrobić). To ona zapewnia nam te ciążowe atrakcje w postaci nudności i wymiotów, które pojawiają się często w pierwszym trymestrze ciąży.
  2. Relaksyna– jej zadaniem jest rozluźnienie mięśni szyjki macicy i spojenia łonowego aby ułatwić dziecku przyjście na świat przed porodem. Dolegliwości związane z jej działaniem możemy odczuwać już od 28-32 tygodnia ciąży- jako tępy ból okolicy łonowej.

Tak wygląda więc ciąża z biologicznego punktu widzenia.

Te wszystkie zmiany hormonalne pojawiają się już od dnia w którym komórka jajowa łączy się z plemnikiem.

Pomimo tego, że u każdej kobiety zachodzą te same zmiany, jest to zjawisko nieprzewidywalne, ponieważ każda przyszła mama przechodzi je zupełnie inaczej. Co więcej nawet każda ciąża tej samej kobiety jest zupełnie inna.

Jak sobie poradzić?

  1. Odpoczywać– drzemka w ciągu dnia może dobrze Ci zrobić.
  2. Dobrze się odżywiać i nawadniać– spadek cukru bądź odwodnienie może mocno dać nam w kość a nawet być NIEBEZPIECZNE.
  3. Wychodzić– (o ile lekarz nie zalecił inaczej) na krótkie bądź długie spacery.
  4. Słuchać dobrej muzyki– mówiąc „dobrej” mam na myśli takiej, która poprawia Ci humor.
  5. Oglądać seriale/filmy– również najlepiej takie, które pozytywnie wpływają na Twój nastrój chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że może Cię rozczulić nawet reklama z karmą dla kotów- autentycznie!
  6. Ćwiczyć – (o ile lekarz nie mówi inaczej)- jeżeli ciąża nie jest zagrożona to możesz zapisać się na jakieś zajęcia ruchowe dla kobiet w ciąży.
  7. Być blisko ze swoim partnerem– mam na myśli różnego rodzaju czułość, czy to objęcie, pocałunek, głaskanie po włosach, masaż stóp czy ramion i seks jeżeli nie ma przeciwwskazań i oboje macie taką potrzebę.
  8. Bujać się w hamaku- ogólnie jest to zazwyczaj przyjemne uczucie ale również korzystnie wpływa na rozwój dziecka jeżeli Ty np. nie możesz wychodzić na spacery.
  9. Robić to co lubisz– oczywiście z rozsądkiem na ile pozwala Ci Twój stan.
  10. Wygadać się– dobrze jest mieć taką osobę, której możesz szczerze opowiedzieć wszystko to co wydarza się w Twojej głowie.

Być może, któryś z tych sposobów pomoże Ci trochę ustabilizować to tornado, które może Cię odwiedzać w trakcie ciąży ale też i po porodzie. Może masz inne sposoby radzenia sobie- RÓB to co Ci pomaga a nie to co ktoś każe czy uważa.

Osoby bliskie mogą pomóc swoją obecnością albo jej brakiem.

Pogawędką albo wysłuchaniem w milczeniu.

Wspólnym wykonywaniem czynności albo pomocą w nich.

I można tak mnożyć i mnożyć te propozycje.

Ale to Ty wiesz najlepiej czego Ci potrzeba więc powiedz wprost 😉

Może być też tak, że się pogubiłaś i sama już nie wiesz właściwie o co Ci chodzi- tak też się zdarza.

O ile nie wpływa to destrukcyjnie na Twoje funkcjonowanie to wiedz, że może tak być.

Jeżeli jednak znacząco Cię to przytłacza- nie zapominaj, że możesz poprosić o pomoc kogoś bliskiego bądź też psychologa czy psychiatrę aby nie napędzać błędnego koła tylko jak najszybciej je zatrzymać i przywrócić względną równowagę nie doprowadzając np. do depresji (niebawem pojawi się wpis na jej temat).

Nie ma tu jednego scenariusza- o tym jak różnie może być napiszę już w kolejnym artykule: „Coś mi się stało w głowę?- nie to tylko ciąża.”

A jak to było u Ciebie? Odczuwałaś dotkliwie działanie hormonów czy raczej dobrze wspominasz ten czas?

Jak inni?- okazali się wyrozumiali i otrzymałaś wsparcie?

Co Ci pomogło? Czy w ogóle było coś takiego?

Jak sobie poradziłaś?

A może właśnie przechodzisz to teraz- co jest dla Ciebie trudniejsze dolegliwości fizyczne czy wahania nastroju?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.