Dziecko

Żałoba po stracie Dziecka

Na początku chciałabym zaznaczyć, że skupie się tutaj głównie na Rodzicach, którzy stracili swoje Dziecko w wyniku poronienia, porodu przedwczesnego zakończonego śmiercią Dziecka, śmierci wewnątrzmacicznej bądź też śmierci na krótko po przyjściu na świat, kiedy ciąża była już donoszona.

Wydaje się często, że żałoby doświadczamy w momencie, kiedy ktoś, kto już przyszedł na ten świat umiera. Sprawa jednak przestaje być tak oczywista w momencie, kiedy kobieta roni swoje Dziecko. Osobom postronnym sytuacja wydaje się tym bardziej absurdalna, im mniej zaawansowana jest ciąża w momencie straty.

Jednak niepodważalnym jest fakt, że Matka traci Dziecko, Ojciec traci Dziecko a rodzicielstwo, jakie sobie wyobrażali, nie odnajduję miejsca w rzeczywistości.

W związku z tego typu społeczną narracją Rodzice zastanawiają się, czy mają prawo do żałoby, czy powinni jej doświadczać, boją się szczerze powiedzieć o tym, co myślą i czują. Nie dość, że nie rozumieją zupełnie, dlaczego stracili swoje Dziecko, to jeszcze cierpią z powodu nierozumienia swoich bliskich. To dodatkowy ciężar, który nie pomaga Rodzicom w procesie adaptacji do zaistniałej sytuacji.

O tym, jak ważne jest otoczenie, pisałam w artykule: „Poronienie- otoczenie” uważam, że wskazówki tam zawarte dotyczące np. tego, co mówić, albo czego unikać, będą adekwatne również w doświadczeniu straty okołoporodowej niezależnie od tygodnia ciąży czy momentu, kiedy Dziecko umrze tuż po porodzie.

W literaturze możemy znaleźć podział żałoby na etapy/fazy/stadia/komponenty.

Dzielone są one na kilka obszarów doświadczeń w zależności od autora.

 BolwbyKubler-Ross SandersSugerman
1.OsłupienieZaprzeczenieSzokBrak mobilizacji
2.TęsknotaGniewUświadomienie stratySilna reakcja
3.Dezorganizacja i rozpaczTargowanie sięChronienie siebie/ wycofanieZwątpienie w siebie
4.ReorganizacjaDepresjaPowracanie do zdrowiaUjawnienie emocji
5. AkceptacjaOdnowaBadanie sytuacji
6.   Poszukiwanie sensu i znaczenia wydarzeń
7.   Osiągnięcie integracji

Przyglądając się wyżej podanym przeze mnie możliwościom, można zauważyć pewne części spójne, a mianowicie:

– na początku zazwyczaj doświadczamy szoku- „to nie prawda”

– później pojawić się może tęsknota czy złość oraz wachlarz innych emocji (o jakich wspominam poniżej) czy myśli dotyczących straty, – „dlaczego to spotka właśnie mnie?” „zrobię wszystko, tylko błagam wróć”

– przyjęcie straty „to nie ma sensu, nic już teraz nie ma sensu”

– na końcu gdy, już wychodzimy z żałoby pojawia się planowanie dalszego życia „muszę żyć bez Ciebie”

Żałoba to sinusoida. Etapy mogą dać nam jedynie pewne wyobrażenie tego, co może nas spotkać, jednak to nie jest tak, że one liniowo przebiegają po sobie. Czasem możemy się także cofać, coś pominąć, wrócić, przeskoczyć. Każdy z nas jest niepowtarzalny i nie da się go wkomponować w jakiś sztywny schemat.

Sam czas nie leczy ran, ale to, co my z tym czasem zrobimy.

Życie po żałobie wróci do „normy”- Często możemy to słyszeć, albo sami czekać na ten moment jednak warto zastanowić się wówczas :

– o jakiej normie teraz mówimy?

– co to oznacza? „normalne” życie bez Dziecka- czym jest?

Z żałobą często kojarzy się jedynie smutek. Wachlarz emocji, uczuć jakimi możemy operować w tym czasie, bywa zróżnicowany. Pojawić się może:

– złość

– uczucie ulgi

– ból

– szok

– zaprzeczenie

– uczucie pustki

– bezsilność

– zagubienie

– żal

– możemy zostać odcięci od emocji

– poczucie winy

– niepokój

– utrata sensu życia

Ważne jest zrozumienie bądź zaakceptowanie tego doświadczenia, aby zaadaptować się do życia po stracie.

Do tego niezbędne jest przepracowanie swoich myśli i uczuć związanych ze śmiercią Dziecka.

Niewyrażone emocje nie znikną.

Czasem pomocne może być zadanie sobie pytania:

– Co by to Dziecko dla nas chciało? Co by nam powiedziało?

To pytanie może popchnąć nas do działania. Możemy zacząć próbować spotykać się ze znajomymi, śmiać, kiedy usłyszymy coś zabawnego.

Warto mieć nie uwadze, że tęsknota i ból związany ze śmiercią Dziecka nie musi wykluczać innych emocji.

Postaraj się nie obwiniać, jeżeli poczujesz, że chcesz gdzieś wyjść, że chcesz zdjąć już czarne ubranie albo w ogóle nie chcesz go zakładać, że chcesz jak dawniej zrobić coś, co sprawia Ci przyjemność.

Jeżeli pojawia się w Tobie tylko taka chęć, to podążaj za nią.

Komunikaty, jakie daje nam społeczeństwo, bywają sprzeczne. Niektórzy dziwią się, że po stracie Dziecka w okresie okołoporodowym przeżywamy żałobę i starają się zachęcić nas do życia „jak dawniej”. Inni z kolei komentują, kiedy my już chcemy wrócić do tego, co było wcześniej jednocześnie wiedząc, że nigdy nie będzie już tak jak kiedyś.

Bez problemu można pogubić się w komentarzach:

– a Ty jeszcze na czarno?

– znowu przez to płaczesz? Przestań, weź się w garść!

– a Ty co wracasz już do pracy? Nie za wcześnie?

– schowałaś już jej/jego rzeczy?

Te komentarze wynikają często z tego, że osoby nie potrafią po prostu towarzyszyć, nie wiedzą jak poradzić sobie z własnymi emocjami. To jest ich spostrzeganie tej sytuacji. Ono nie ma nic wspólnego z Twoimi potrzebami.

Wsłuchaj się w siebie.

Często już, gdy jesteśmy na ostatnim etapie żałoby, to potrafimy stworzyć taki realny obraz zmarłego Dziecka. Potrafimy dostrzec zarówno negatywne jak i pozytywne aspekty tego doświadczenia. Towarzyszy temu inna energia, nie ma już wtedy takich nagłych wybuchów emocji, a są one raczej stonowane. Potrafimy mówić o Dziecku, o swoim doświadczeniu, patrzeć na jego rzeczy i jest w tym zdecydowanie więcej spokoju.

Jeżeli, ktoś z twoich bliskich stracił Dziecko, to nie zakładaj z góry czego może potrzebować. Zapytaj, daj znać, że jesteś w pobliżu, wspomnij o swojej gotowości do pomocy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.