Człowiek

Poronienie- Kolejna ciąża

Czuję, że jest to kolejny kawałek związany ze stratą o którym nie sposób nie wspomnieć.

Sytuacja straty Dziecka jak już wspominałam w poprzednich artykułach budzi wieli emocji. Pojawia się często, żal, smutek, rozpacz, złość, poczucie utraty sensu i przenikające uczucie pustki. Zdarza się tak, że to uczucie pustki jest tak ogromne i przytłaczające, że chcemy się go jak najszybciej pozbyć.

Co może pojawić się w naszej głowie?

– jestem nic niewarta

– inne kobiety rodzą a ja….

– nie potrafię spełnić mojej podstawowej roli

– do niczego się nie nadaję

– to moja wina

– partner/ mąż mnie zostawi

Te i inne myśli mogą pojawiać się w Twojej głowie. Może też zacząć rosnąć poczucie, że należy coś z tym zrobić, jakoś „naprawić” tą sytuację. Może pojawić się też chęć udowodnienia sobie bądź innym, że jestem w stanie urodzić żywe i zdrowe dziecko. Możemy same zacząć się napędzać. Bądź też uczucie tej pustki o której wspominałam wcześniej może być tak duże, że natychmiast będziemy chciały ją zapełnić. Znowu poczuć, że budzi się w nas nowe życie.

Wydawać się może, że kolejna ciąża będzie jakby lekarstwem, że dzięki niej poczujemy się choć odrobinę lepiej. Jednak często może okazać się to pułapką.

Zachodząc w ciąże po stracie, nie dając sobie czasu na przeżycie żałoby i „opłakanie” tamtego Dzieciątka możemy doświadczyć wielu trudnych emocji, które zabiorą nam całkowicie albo w znacznym stopniu radość z oczekiwania na rozwiązanie. Niemalże automatycznie mogą pojawiać się lęki, obawy i możemy doświadczać chronicznego stresu a trwać to może przez całe 9 miesięcy. Trudność może sprawić też tak jakby wyodrębnienie obrazu Dziecka, które nosisz teraz w swoim łonie z tym które odeszło. Te obrazy mogą się nakładać. Możesz czuć się rozdarta i mieć wyrzuty sumienia, bo jak tu się cieszyć skoro Twoje Dziecko umarło a z drugiej strony przeżywając ciągle jedynie żal i smutek możesz pomyśleć, że krzywdzisz również to Dziecko, które właśnie się rozwija w Tobie. Wiele się mówi na temat tego, że stres w ciąży jest niewskazany. Mogą Ci się przypominać różne historie, mogą wracać do Ciebie obrazy dotyczące tego czasu w którym roniłaś a to może wzbudzać w Tobie silne emocje i w rezultacie wzbudzać obawy, że znowu stanie się to samo. Każda wizyta w toalecie, kontrola u lekarza, wyniki badań, aktywność fizyczna itp. może powodować wzrost napięcia i lęku. Również w snach mogą pojawiać się obrazy mówiące o powikłaniach. Tak trudno jest czasem przezwyciężyć to co się pojawia- szczególnie wtedy kiedy pragnienie ulgi jest tak duże a bywa w rezultacie złudne.

Rodzice mogą obawiać się, że do straty dojdzie po raz kolejny. Trudno o prawidłowy i harmonijny rozwój Dziecka gdy żyjemy w ogromnym napięciu, lęku czy stresie, który zazwyczaj znacząco wpływa na nasze funkcjonowanie (sen, aktywność, dietę, nastrój). Te silne stany emocjonalne mogą doprowadzić więc do powikłań. Może zdarzyć się też tak, że w późniejszym etapie ciąży pojawi się także depresja. Wzrasta również ryzyko depresji poporodowej.

Ciąża ta może zahamować też proces przeżywania żałoby. Jednak to nie tak, że coś co „odłożymy” zniknie i nigdy do nas nie wróci.

Wróci.

Nowe życie może rozwijać się w nas jako Dziecko Zastępcze a nie jako odrębna jednostka z własną tożsamością. Możemy odbierać je jako „zamiast” tego utraconego. Przejawiać się to może w często nieuświadomionej niechęci czy agresji wobec narodzonego Dziecka. Wyrażać się może także w nadopiekuńczości a tym samym zahamowaniem, naturalnego i spontanicznego rozwoju wtłaczając w nie lęk, niskie poczucie własnej wartości, poczucie bycia niekochanym, gorszym itp. (Więcej na temat piszę w artykule Poronienie- Rodzeństwo)

Myślę, że warto jest się zastanowić i spróbować odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

1.   Czy jestem gotowa na Dziecko?

2.   Dlaczego TERAZ chcę się o nie starać?

3.   Co pojawia się w mojej głowie gdy myślę o Dziecku?

4.   Czy ta decyzja jest dla mnie na ten moment najlepsza?

5.   Czego TERAZ potrzebuje?

6.   Czy jest to moja decyzja?

Zdaję sobie sprawę, że odpowiedzi na te pytania mogą sprawić trudność. Szczególnie na początku kiedy emocje są bardzo dynamiczne, ból jest ogromny a my tak bardzo tęsknimy za tą mała istotką, która była z Nami. Nie mniej jednak, Twój stan psychiczny oraz motywacja do kolejnej ciąży jest szalenie istotna.

To Dzieciątko, ta strata wiele w Tobie zmieniła. Już nigdy nie będziesz „taka jak kiedyś”, „już nigdy nie będzie tak jak dawniej” będzie „inaczej”. Proszę pozwól sobie poznać siebie na nowo, daj sobie czas aby wszystko poukładać.

„Czas leczy rany”– sam czas nie ma tu nic do tego. Najważniejsze jest to, co Ty z tym czasem zrobisz.

W zależności od rodzaju poronienia lekarze mówią o tym, że o kolejną ciążę można się starać już w najbliższym cyklu ale czasem należy odczekać jednak od 3 do 6 miesięcy. Tak widzi to medycyna. A psychologia?

Najważniejszy jest proces żałoby- tutaj nie ma konkretnych wytycznych ile on ma trwać, mówi się o roku (zaraz wyjaśnię trochę skąd taki czas). Nie każda kobieta musi go przechodzić. To kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od tego jak postrzegałyśmy ciąże, czym ona dla nas była, jak przebiegło samo poronienie, jakie były nasze potrzeby i czy zostały zaspokojone. Jednak w tym momencie mam na myśli kobiety, które zmagały się z ogromnym cierpieniem i żalem wynikającym ze straty. Istotne jest to na ile kobieta poradziła sobie z tym traumatycznym/ kryzysowym doświadczeniem, czy jest w niej gotowość na przyjęcie nowego życia i radosne oczekiwanie. Oczywiście nie mówię o tym, że to ma być czas w którym kobieta jest tylko i wyłącznie radosna i pełna energii. W tym momencie mam na myśli sytuacje kiedy może ona ze spokojem przyglądać się temu jak budzi się w niej życie aniżeli być przygnieciona ciężarem bólu, cierpienia, lęku który zaburza jej funkcjonowanie.

O tym, że żałoba trwa rok mówi się chyba zazwyczaj dlatego, że będzie to taki Pierwszy Rok bez Dziecka.

Często trudne daty:

1.   Data poronienia

2.   Data porodu (dzień w którym Dziecko miało przyjść na świat)

3.    Dzień Dziecka Utraconego

4.   Święto Zmarłych

5.   Sylwester

6.   Nowy Rok

7.   Święta Bożego Narodzenia

8.   Wielkanoc

9.   Dzień Matki

10.  Dzień Ojca

11.  Dzień Dziecka

12.  Dzień Rodziców

13.  Dzień Niezapominajki

14. Rocznica poronienia

Gdy minie te 365 dni i znowu przypadać będzie data poronienia być może ze swoją żałobą będziesz na etapie akceptacji a nowy rok począwszy od tej daty rozpoczniesz już inaczej. Być może będzie Ci nieco łatwiej, być może zapragniesz Dziecka ciesząc się na samą myśl o jego przyjściu na świat pamiętając jednocześnie o swoim Aniołku.

Pamiętajcie, że nigdy nie podchodzę do tematów o których pisze zero-jedynkowo może macie jeszcze jakieś ważne daty- te które podałam to tylko przykłady o których Rodzice po stracie wspominają najczęściej.

Na końcu chcę wspomnieć tylko o sytuacji, która może się przydarzyć gdy po stracie Dziecka w niedługim czasie zajdziesz w ciąże. Wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzień porodu zbiegnie się z rocznicą poronienia, albo też będąc już w zaawansowanej ciąży ten dzień przypadnie jakoś w jej ostatnich tygodniach. Może to być trudne doświadczenie, może pojawić się lęk, możesz nawet nagle przestać czuć ruchy swojego Dziecka pomimo tego, że podczas badania okaże się, że Maluszek jest nad wyraz ruchliwy. Albo też tuląc w ramionach swoje Dzieciątko możesz nie potrafić się cieszyć i czuć się rozbita. Być gdzieś pomiędzy tęsknotą i bólem a spokojem i radością jaką przynoszą często narodziny.

Wiele jest kwestii nad którymi moim zdaniem warto się pochylić.

Pamiętaj- nie ważne w którym miejscu teraz jesteś.

Wiele jeszcze można zrobić.

Z żałobą można sobie poradzić nawet jak upłynęły już lata a jej proces został opóźniony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.